Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tygodnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tygodnik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 lutego 2017

Małe cele? Duże cele?

Postanowiłam się z wami podzielić naszymi planami treningowymi. Nie są to plany ambitne, ani wielkie, ani nawet godne podziwu, ale mnie samą zaskoczyło to jak wiele może zmienić... dziennik treningowy.



Pod koniec ubiegłego roku trafiłam na post Kamili Buryn dotyczący planowania treningów obedience, bardzo spodobała mi się tabelka, którą Kamila robi planując treningi ze swoimi psami i zapragnęłam taką posiadać. Nie wiedziałam jeszcze czy mi się przyda, ale chciałam sobie tak rozrysować nasze plany. Tak zaczęło się planowanie naszych treningów, czego do tej pory nie robiłam, zadowalając się treningami pełnymi chaosu gdyż i moje ambicje nie wymagały niczego więcej.
Wczoraj za to zapragnęłam się z kimś podzielić mym odkryciem, a mianowicie... to serio działa! Tak oczywista rzecz, a jednak musiałam to sprawdzić na sobie żeby uwierzyć. 
Nie rozpisywałam wielkich celów do realizacji- co zresztą zaraz zobaczycie- ale nawet w tych małych, w pierdołkach które sobie dłubię z psami, jest zdecydowanie wyraźniejszy postęp niż wtedy, kiedy robiłam wszystko bez ładu i składu.
Dziś pokażę wam co sobie zaplanowałam w grudniu 2016, a gdy minie termin realizacji, podzielę się tym do czego nas to całe planowanie zaprowadziło i czy będziemy to kontynuować :)

Livaiko- cele krótkoterminowe (realizacja do końca lutego)


-trzymanie 4 różnych przedmiotów w tym koziołka
punkt początkowy: niechęć do brania przedmiotów do pyska, intensywne memlanie wszystkiego co trzymał w dziobie.
-podążanie za mną z przedmiotem, dostawianie się do nogi
punkt początkowy: brak
-poprawienie kontaktu na cofaniu
punkt początkowy: kombinował wchodząc między nogi.
-pac-up na nieruchomy tył
punkt początkowy: kroczki, brak płynnego ruchu.
-akuku
punkt początkowy: brak.
-cofanie
punkt początkowy: brak.
-wchodzenie na przedmioty przodem i tyłem
punkt początkowy: przodem bez komendy-ok, tył-brak.
-żaba
punkt początkowy: brak.
-ukłon
punkt początkowy: brak.
-rozciąganie   
punkt początkowy: brak.



Hippis- cele krótkoterminowe (realizacja do końca kwietnia ze względu na zdrowie)

-kwadrat!
punkt początkowy: nie ogarnia przestrzeni kwadratu, problem z wysyłaniem na większą odległość.
-poprawa relacji
punkt początkowy: słabsza więź, wzmożone zainteresowanie otoczeniem w połączeniu z gorszym odwołaniem, dziwne zachowania, szczekanie w przestrzeń- możliwe, że ściśle związane ze zdrowiem.
-przygotowanie do egzaminu (kwadrat, obi0, target ciągły ręki, sygnały nagrody, pozycja z marszu, obieg)
punkt początkowy: wszystkie ćwiczenia obi0 do poprawki, target ciągły- brak, część sygnałów nagrody do zrobienia, pozycja z marszu.



Do zobaczenia na blogu po realizacji! :)

poniedziałek, 29 lutego 2016

PapiPost

Stało się.
Miało być za rok może dwa, wyszło teraz :)


Jakiś czas temu mocno zastanawiałam się nad whippetem jako następnym psie, rozmawiałam z wieloma osobami i sporo czytałam ostatecznie uznając, że trzeba mi więcej czasu, ponieważ nie wiem czy to rasa dla mnie, szczególnie że przywykłam do border collie mode on w pracy i życiu. Przypadkowo jednak zobaczyłam na facebooku charta do adopcji- młody, 5miesięczny. Pomyślałam, że idealnie by było dać mu dom tymczasowy pomagając i jednocześnie sprawdzając z czym to (chart) się je.
Nie udało się.
Mimo porażki temat charta pozostał między mną, a Kubą i o ile ja chciałam go zamknąć, Kuba chyba co raz wyraźniej widział u swego boku whippeta. Krótka (ta, jasne...) rozmowa o oczekiwaniach i bach! Whippet, chłopak, wystawowy show-ek to pies, którego chcemy. Skoro padło na linie wystawowe nie mogło być inaczej... Napisałam do Angeli (MustBeShadow) i... poszło! Długo czekaliśmy na decyzję i ostatecznie trafił do nas cudowny chłopak Ellarian Azarin (Livai), którego dziś chcę Wam przedstawić :)

Tygodniowy Livai


2,5tyg



5,5tyg
7,5tyg
8tyg w końcu u mnie na kolanach















































 Livai jest z nami dokładnie 6dni. Poznajemy się, klikamy, uczymy podstaw, dużo się bawimy. Myślę, że niedługo będę mogła o nim napisać coś więcej niż to, że jest najsłodszym szczeniaczkiem na ziemi :)



wtorek, 12 stycznia 2016

1 000km z psem- WYZWANIE!

     Nawiązując do poprzedniego, wyprawowego wpisu wspomnę o genialnej, motywacyjnej rywalizacji spacerowej stworzonej przy użyciu Endomondo przez MAGIC Team, mianowicie...


     Łapcie kilka słów od organizatora. Świetnie wyjaśnia korzyści wynikające ze spacerowania.

"Spacer to nie tylko czas, w którym pies załatwia swoje potrzeby fizjologiczne. Spacer to psie okno na świat. To właśnie na spacerach pies poznaje nowe miejsca, zapachy, nawiązuje relacje z nowo poznanymi ludźmi i innymi psami. Spacer to idealna okazja również dla nas do obserwowania i poznawania własnych psów. Odpowiednio zaplanowany spacer pomoże nam spalić energię psa, a zarazem zadba o jego kondycję fizyczną. Dłuższa wędrówka, czyli dogtrekking, albo spacer połączony z treningiem psich sportów mogą stać się Waszą ulubioną formą spędzania wolnego czasu - ważne jest to, że robicie to RAZEM. Spacer to najlepszy czas do zgłębiania więzi i relacji psa z właścicielem, który bardzo często pomaga nam rozwiązać wiele problemów występujących np. w zachowaniu u psa."

     Od siebie dodam, że spacery to również szereg korzyści dla właściciela czworonoga, to okazja do oderwania się od codziennych obowiązków, która jednocześnie sprzyja naszemu zdrowiu. Codzienne spacery zapobiegają zwyrodnieniom stawów, oraz poprawiają naszą odporność zwiększając szansę na zdrowie o 50%. Ruch redukuje stres, dodaje energii oraz poprawia jakość snu, dzięki czemu następnego dnia czujesz się lepiej. Jeśli nadal chodzisz do szkoły możesz poprawić swoje wyniki dzięki lepszej koncentracji, spowodowanej lepszym krążeniem krwi, co za tym idzie i lepszym dotlenieniem mózgu. Spacerujący palacze mogą mieć łatwiejszy start w walce z nałogiem, a do tego wszystkiego w gratisie możesz otrzymać nieco szczuplejszą sylwetkę i lepszą kondycję :) Jako ciekawostkę dodam, że drzewa mijane na spacerach mają leczniczą moc. Olejki eteryczne które wydzielają wpływają pozytywnie na nasz organizm i nastrój. 


A teraz bez wymówek...
                                           dołącz do wydarzenia i...
                                                                  widzimy się na trasie!